JAK ZACZĄĆ CZYTAĆ X-MEN CZĘŚĆ 1

Historie mutantów, obok Spider-Mana, są najlepiej sprzedającymi się komiksami Marvela, dzięki czemu wiele komiksów o mutantach mamy dostępnych w języku polskim. Tak naprawdę różnych serii o przygodach X-men jest tak dużo, że łatwo się w tym wszystkim pogubić. Dlatego mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Wam zacząć czytać komiksy o mutantach.

Ze względu na dużą ilość dostępnego materiału, poradnik ten ukaże się w dwóch częściach:

– w części 1. opiszę jak zacząć czytać wydane w Polsce przygody drużyny X-Men od początku (czyli od lat 60-tych) do mniej więcej końca lat 90-tych;

– natomiast w części 2. skupię się na pozycjach wydawanych w obecnym tysiącleciu.

Jeśli chcesz poznać wszystkie przygody mutantów dostępne po polsku, to zacznij od tego artykułu, jeśli jednak nie lubisz starszych komiksów i chcesz jedynie czytać bardziej współczesne historie, to musisz poczekać na drugą część artykułu. Jednak uważam, że jest kilka klasycznych komiksów o X-Men, do których każdy powinien sięgnąć (nawet jeśli nie lubi starszych komiksów), ponieważ, pomimo upływu lat, są znakomitymi historiami i mają ogromny wpływ na dalsze losy mutantów. Oprócz tego są także komiksy, które strasznie się zestarzały i bardzo ciężko się je obecnie czyta, więc lepiej je sobie odpuścić. Dlatego też w pierwszej części artykułu uwzględnię i jedne, i drugie pozycje.

 

GENEZY I POCZĄTKI

Swoją przygodę z mutantami warto zacząć od komiksu „X-Men: Sezon Pierwszy” wydanego w 12-stym tomie kolekcji Superbohaterowie Marvela. Jest to nowe spojrzenie na pierwsze przygody drużyny, wręcz idealne na rozpoczęcie lektury. Ponadto, poszczególne tomy tej kolekcji zawierają w końcowych dodatkach streszczenie wszystkich przygód danej postaci czy drużyny dzięki czemu można będzie poznać chociaż streszczenie wszystkich przygód X-Men, także tych niewydanych po polsku.

Ponadto, w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela ukazał się tom „Początki Marvela: Lata sześćdziesiąte” (WKKM 83) zbierające pierwsze zeszyty wszystkich serii, które zaczęły ukazywać się w latach 60-tych (w tym także pierwszy zeszyt serii „X-Men”). Oczywiście sam pierwszy zeszyt zawiera w sobie tylko jedną króciutką historię, ale moim zdaniem warto nabyć ten tom, by zobaczyć jak zaczynały się wszystkie najstarsze serie Marvela i jak bardzo różnią się tamte komiksy od nowszych.

Opcjonalnie można także sięgnąć do kilku zeszytów opisujących genezy poszczególnych postaci w skanlacjach „X-Men Origins” (od grupy Grumik), „X-Men Geneza: Sabretooth” i „Angel Revelations” (od grupy Comics Flying Circus), ale ich lektura nie jest konieczna (są to pozycje dla tych, którzy lubią genezy).

Dodatkowo, jeśli ktoś lubi postać Wolverina, to może sięgnąć także do jego genezy zawartej w tomach „Wolverine: Geneza” (WKKM 36) oraz „Wolverine: Geneza II” (Mucha Comics). Nie są to jakieś rewelacyjne komiksy i nie ma konieczności ich poznawać, ale znowu, jeśli ktoś lubi genezy, to z pewnością będzie zadowolony z lektury.

Natomiast tomem, z którym zdecydowanie warto się zapoznać jest „Wolverine: Broń X” (WKKM 45) opowiadający o eksperymentach robionych na Loganie. Komiks co prawda został wydany w latach 90-tych (i jest chyba najlepszym co lata 90-te mają do zaoferowania), ale można go przeczytać w dowolnym momencie. Po prostu jest to pozycja z cyklu „musisz mieć”.

MUTANCI W LATACH 60-TYCH

Ten okres nie był najszczęśliwszy dla drużyny X-Men. Komiksy z tego okresu strasznie się zestarzały i obecnie są praktycznie niezdatne do czytania. Potwierdza to fakt, że w roku 1970 seria została zamknięta i przez kolejnych kilka lat nie ukazywały się komiksy o mutantach (tylko czasem bohaterowie pojawiali się gościnnie w innych seriach). Z tego okresu w Polsce wydano dwa tomy zbierające ostatnie zeszyty przed zamknięciem serii: „X-Men: Zmierzch Mutantów” (WKKM 65) oraz „X-Men: W cieniu Saurona” (WKKM 101), jednak nie zalecam ich czytania (nawet jak ktoś lubi starsze komiksy, to jest wiele innych ciekawszych pozycji).

Zanim jeszcze seria X-Men została wznowiona, na początku lat 70-tych ukazywały się solowe przygody Beasta, z których pierwsze zeszyty zostały wydanie w kolekcji Superbohaterowie Marvela (tom 30 – „Beast”). Ten opowiada w jaki sposób Hank McCoy stał się tytułową „Bestią”. Osobiście ten tom wydaje mi się ciekawszy i fajniejszy niż X-Men z lat 60-tych, więc jak ktoś lubi starsze komiksy, to warto do niego sięgnąć.

MUTANCI W LATACH 70-TYCH i 80-TYCH

Wznowienie serii X-Men w latach 70-tych jest doskonałym momentem, by zacząć czytać regularne przygody drużyny Mutantów. Z tego okresu mamy dostępnych kilka naprawdę wartych uwagi tomów:

„Uncanny X-Men: Druga Geneza” (WKKM 63) – w tym tomie dochodzi do powiększenia składu drużyny X-Men i wprowadzenia wielu nowych bohaterów (m.in. to w tym tomie do mutantów dołącza Wolverine). Pomimo że nie jest to jakiś rewelacyjny komiks i też się już nieco zestarzał, to jednak warto go przeczytać, ponieważ to właśnie w tym miejscu powstała ta najbardziej znana drużyna X-Men, a poznanie ich początków jest doskonałym miejscem na start.

„Uncanny X-Men: Mroczna Feniks” (WKKM 6) – jest to jeden z najlepszych komiksów o X-Men, pozycja z cyklu „musisz mieć” nawet jeśli nie lubisz starszych komiksów. Ponadto, wątek Mrocznej Feniks niejednokrotnie powracał w późniejszych komiksach, co dodatkowo sprawia, że należy go przeczytać.

„Uncanny X-Men: Czasy minionej przyszłości” (WKKM 130) – kolejna ważna pozycja, z którą warto się zapoznać (nie jest tak dobra jak „Mroczna Feniks”, ale prawie tak samo ważna, gdyż po raz pierwszy pokazano tu alternatywną wersję przyszłości). Oprócz tego tomu, grupa Dany i przyjaciele przetłumaczyła „Wolverine: Days of Future Past”, które jest wprowadzeniem do głównego wątku (należy go przeczytać przed zeszytem 141 „Uncany X-Men”).

„X-Men: Bóg kocha człowiek zabija” – jest to doskonała powieść graficzna wchodząca w 12 tom kolekcji Superbohaterowie Marvela (razem z „Sezonem pierwszym”) trzymająca poziom „Mrocznej Feniks”. Zdecydowanie warto przeczytać.

Oprócz tych tomów ukazał się także bardzo fajny tom „Wolverine” (WKKM 4) poświęcony przygodom Logana w Japonii. Jak lubisz komiksy z Wolverinem to warto go przeczytać (pomimo że jest dość krótki, to czyta się go bardzo fajnie).

W latach 80-tych Marvel wydał także pierwszy wielki Crossover zbierający wszystkich ważnych bohaterów Marvela (w tym także drużynę X-Men), czyli „Tajne Wojny” (WKKM 26 i 40). Jednak w porównaniu do wielkiego Crossoveru DC „Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach”, który to ukazał się w podobnym czasie, „Tajne Wojny” wypadają dużo słabiej – jest to po prostu wielka nawalanka pomiędzy ogromną ilością postaci. Jeśli lubisz takie klimaty i komiksy lat 80-tych, to przeczytaj koniecznie, ale jeśli chcesz tylko poznać przygody Mutantów, to lepiej sobie tę pozycję odpuścić (zwłaszcza, że te wydarzenia w żadnym stopniu nie wpływają na drużynę mutantów).

W tym miejscu warto wspomnieć, że nieistniejące już wydawnictwo Mandragora wydało dwa grube Essentiale X-Men (zbierające w sobie „Drugą Genezę”, „Mroczną Feniks” i „Czasy minionej przyszłości” oraz wszystkie zeszyty znajdujące się pomiędzy tymi tomami) i dwa Essentiale Wolverina. Minusem jest to, że wszystkie zeszyty wydrukowane są na czarno-biało oraz wydania są niemal niedostępne (można je znaleźć na Allegro za gigantyczne sumy). Biorąc to pod uwagę, radzę te wydania sobie odpuścić.

TM-SEMIC I LATA 90-TE

Nieistniejące już wydawnictwo TM-Semic w latach 90-tych wydało sporo komiksów X-Men z końca lat 80-tych oraz pierwszej połowy lat 90-tych. Jednak nie jest to dobry materiał do czytania z dwóch powodów.

Po pierwsze, początkowe numery przedstawiają materiał z bardzo dużymi przeskokami czasowymi (w numerach TM-Semic’owego X-Men’a wydano „Mroczną Feniks”, czyli zeszyty 129-137 serii „Uncanny X-Men”, potem przeskoczono aż do zeszytu 186, następnie przeskoczono do zeszytów 197-201 i 205-206, potem do zeszytów 224-227, po czym do zeszytu 270). Czytanie tak wydanego materiału powoduje zdezorientowanie u czytelnika – wiele rozpoczynanych wątków nie zostaje zamkniętych, a inne wątki rozpoczynamy od połowy. Dopiero od 14-tego numeru TM-Semic’owego X-Men’a wydawany materiał był pozbawiony takich przeskoków czasowych.

Drugim powodem dla którego odradzam czytanie komiksów poświęconych Mutantom z tego okresu jest ich słaba jakość. Do tego te komiksy czyta się bardzo ciężko. Rysunki są często mało czytelne, a fabuła strasznie zamotana. Ponadto, niektóre historie są tylko pretekstem do nadmiernej ilości scen akcji, z których niewiele wynika.

Oczywiście jest to tylko moja opinia i pomimo że wiele recenzji i opinii ją potwierdza, to twój odbiór tych komiksów może być zupełnie inny. Dlatego radzę, by sprawdzić kilka numerów wydanych przez TM-Semic (najlepiej od numeru 14, bo wtedy sukcesywnie wydawano poszczególne zeszyty), może się spodoba. Jeśli jednak te numery nie przypadną Ci do gustu, to śmiało możesz ten okres pominąć.

Jeśli jednak będziesz chciał czytać komiksy wydane przez TM-Semic, to podaję właściwą kolejność czytania: najpierw „X-Men” numery 6-35 (bo pierwszych pięć numerów to saga „Mroczna Feniks”, którą już znasz), potem TM-Semic Mega Marvel tom 10 (kontynuuje on wątek „Pieśni Egzekutora” rozpoczęty w numerze 35), następnie „X-Men” numery 36-50, później Mega Marvel tom 14 i  „X-Men” numery 51-53, a na koniec Mega Marvel tom 15. Oprócz tego grupa Grumik przetłumaczyła serię „Gambit v1”, której akcja także dzieje się w tym czasie.

 

EVENT „AGE OF APOCALYPSE”

Pomimo słabego materiału lata 90-te mają do zaoferowania przynajmniej jedną serię, którą zdecydowanie warto przeczytać. Jest nią rewelacyjny Event „Age of Apokalips” przedstawiający wizję alternatywnej rzeczywistości, w której Apokalips zawładnął światem wprowadzając rządy terroru, a resztka X-Men próbuje mu się przeciwstawić. Dodatkową atrakcją dla czytelnika jest zmiana stron części postaci (niektóre dobre postacie w świecie „Age of Apokalips” są złe, a złe postacie są tutaj dobre). Ponadto dużym plusem samej historii jest fakt, że można ją przeczytać w dowolnym momencie.

Przy czytaniu „Age of Apokalips” bardzo ważne jest, by najpierw sięgnąć do mini serii „Legion Quest”, która opowiada jak doszło do powstania alternatywnej rzeczywiści (mini seria „Legion Quest” jest o tyle istotna, gdyż niejednokrotnie wraca się do niej w samym „Age of Apokalips”). Obie pozycje zostały przetłumaczone przez grupę Comics Flying Circus i można je pobrać ze strony grupy.

Co do czytania samego „Age of Apokalips”, to poszczególne zeszyty zalecam czytać w trochę innej kolejności, niż w takiej jak zostały umieszczone przez grupę Comics Flying Circus. Dlaczego? Event jest tak skonstruowany, że w poszczególnych zeszytach śledzimy przygody konkretnych grup postaci. Problem pojawia się wtedy, gdy dany zeszyt kończy się w środku akcji (a niektóre zeszyty naprawdę kończą się w dramatycznym momencie) i zanim przeczytamy ciąg dalszy mamy kilka zeszytów o innych bohaterach.

Dlatego starałem się ułożyć najlepszą możliwą kolejność czytania „Age of Apokalips” i prezentuję ją poniżej (jeśli jednak chcesz przeczytać event w oficjalnej kolejności, to czytaj go tak jak na stronie grupy):

– X-Men Alpha
– Generation Next 1
– Astonishing X-Men 1
– Gambit & the X-Ternals 1
– X-Calibre 1-4
– Weapon X 1
– Factor X 1
– Amazing X-Men 1-2
– Weapon X 2
– X-Man 1
– Gambit & the X-Ternals 2-3
– Factor X 2
– X-Men Chronicles 1-2
– Tales From The Age Of Apocalypse 1-2
– Astonishing X-Men 2-4
– Factor X 3
– Amazing X-Men 3
– Weapon X 3
– X-Universe 1
– Generation Next 2-4
– X-Man 2-4
– Factor X 4
– Gambit & the X-Ternals 4
– Amazing X-Men 4
– Weapon X 4
– X-Universe 2
– X-Men Omega

I na tym kończą się przygody „X-Men” z lat 60-90 dostępne po polsku.

Ciąg dalszy w drugim artykule.

Reklamy
%d blogerów lubi to: