KRÓTKO O KRYZYSACH ORAZ RESTARTACH DC

TYTUŁEM WSTĘPU:

By dobrze zrozumieć specyfikę świata DC i swobodnie poruszać się pomiędzy interesującymi nas tytułami, należy poznać zagadnienie Kryzysów i związanych z nimi restartów.

Na początku trzeba zdać sobie sprawę, że cały kanon DC zaczyna się w latach 80-tych po restarcie spowodowanym przez „Kryzys na nieskończonych ziemiach”.

Dlaczego tak, skoro pierwsze komiksy o superbohaterach DC pochodzą z lat 40-tych???

Po pierwsze, komiksy DC do lat 80-tych nie tworzyły jednego zwartego kanonu, m.in. niektóre postacie miały po kilka genez, zależnie na który okres patrzymy. To był jeden z powodów dlaczego DC postanowiła wszystko uporządkować.

Po drugie, komiksy w tamtym okresie podlegały ostrej cenzurze (Comics Code Authority), przez co niektóre z nich były bardzo dziecinne i infantylne (co najbardziej dotknęło Batmana). Jednak w latach 80-tych poszczególne zasady cenzury uległy pewnemu „złagodzeniu”, dzięki czemu można było powrócić do klasycznego charakteru danych postaci (m.in. mrocznej wizji Batmana w rewelacyjnym komiksie Franka Millera „Powrót Mrocznego Rycerza”). Dlatego postanowiono zrobić restart i zbudować od podstaw poszczególne postacie.

Jednocześnie, aby nie przekreślać całego wcześniejszego dziedzictwa komiksowego, wymyślono „Kryzys na nieskończonych ziemiach”, który miał fabularnie wytłumaczyć restart.

 

„KRYZYS NA NIESKOŃCZONYCH
ZIEMIACH”:

Świat DC tworzy tzw. Multiversum, czyli nieskończoną liczbę wszechświatów i Ziem. W ten sposób wyjaśniono, dlaczego są różnice pomiędzy niektórymi postaciami – po prostu wydarzenia działy się na innej Ziemi.

Na początku „Kryzysu na nieskończonych ziemiach” istota zwana Antymonitorem niszczy poszczególne Ziemie. Gdy zostało już tylko kilka Ziem, istota będąca przeciwieństwem Antymonitora, czyli Monitor, zbiera wszystkich superbohaterów z niezniszczonych jeszcze Ziem do walki o ocalenie Multiversum (przykładowo w akcji bierze udział dwóch Supermanów).

W wyniku wydarzeń przedstawionych w „Kryzysie na nieskończonych ziemiach” w miejsce nieskończonej liczby wszechświatów powstaje jeden wszechświat i jedna, nowa Ziemia.

W ten sposób dokonano wielkiego restartu całego uniwersum, a poszczególne historie opowiadały od podstaw historie poszczególnych bohaterów DC.

Dlatego jednym z dobrym miejsc na rozpoczęcie swojej przygody z bohaterami DC jest właśnie restart po „Kryzysie na nieskończonych ziemiach”.

„NIESKOŃCZONY KRYZYS”:

W wielkim skrócie, po 20 latach od „Kryzysu na nieskończonych ziemiach” twórcy DC postanowili przywrócić Multiversum i większą liczbę wszechświatów. W wyniku wydarzeń „Nieskończony Kryzys”, z ciała Antymonitora udało się „odtworzyć” i przywrócić 52 Ziemie.

Jeśli ktoś nie chce czytać wszystkich historii z lat 80-tych i 90-tych, to doskonałym momentem na rozpoczęcie przygody z bohaterami DC jest właśnie okres po „Nieskończonym Kryzysie”, ponieważ nastąpiło wtedy pewne odświeżenie poszczególnych serii (przykładowo, doskonały Run Batman autorstwa Granta Morrisona).

„FLASHPOINT” I NEW52:

W 2011 DC postanowiło zrobić drugi wielki restart swojego uniwersum, ale tym razem nie wymazując wszystkich wcześniejszych wydarzeń. Ideą było to, aby nowi czytelnicy mogli spokojnie wejść do świata DC.

W wyniku zmian linii czasowych spowodowanych przenoszeniem się w czasie Flasha, powstaje nowe universum DC, nazwane New52. Jest to tzw. miękki restart, który polega na tym, że część wydarzeń pozostała taka sama, a część nie (przykładowo, Batman dostał nową genezę, ale historię poszczególnych członków Bat rodziny zostały takie same). Powstał przez to niezły bałagan i obecnie nie bardzo wiadomo, które historie należą do kanonu, a które nie.

Jednak mimo to, New52 jest dobrym momentem na rozpoczęcie swojej przygody z bohaterami DC, ponieważ poszczególne tomy są bardzo przyjazne dla nowych czytelników. Ponadto, Egmont wydał w Polsce masę tomów z New52 (jako „Nowe DC”), dzięki czemu mamy duży wybór poszczególnych tytułów.

„DC REBIRTH”, CZYLI „ODRODZENIE”:

Kontynuacja New52 jest Rebirth, które w Polsce od września 2017 zaczyna wydawać w Polsce Egmont jako „Odrodzenie”.

W dużym skrócie świat mamy do czynienia ze światem New52, który został odświeżony (albo bardziej by pasowało „odrodzony”) tak by przywrócić te wszystkie elementy, których brakowało w świecie New52 (przykładowo klasycznego Superman sprzed Flashpointu, który jest mężem Louis Laine).

„Odrodzenie” jest doskonałym momentem na wejście w świat DC, głównie dlatego Egmont wydaje aż 16 tytułów z tej linii wydawniczej (czyli jest spory wybór) oraz bardzo przystępna cena (dzięki temu, że serie wydawane są w miękkiej oprawie).

 

Reklamy
%d blogerów lubi to: